Ty razem będzie o tym jak zaczęliśmy ćwiczyć w domu. Na początku było światło w siłowni przez ponad 3 lata kilka razy w tygodniu po kilka godzin i to naprawdę działało! A potem światło przygasło, bo na siłownię zrobiło się za daleko z racji przeprowadzki w nowe miejsce oraz oszczędzania kaski na wyjazdy w góry. W ten sposób odkryliśmy całe tony workoutów na youtube na wszystkie partie mięśni jakie się chce, kiedy się chce i ile się chce. Początkowo nie byliśmy pewni czy to zadziała bo wiadomo słomiany zapał, nie trzeba płacić to nie trzeba ćwiczyć itd. Ale okazało się, że to jest naprawdę dla nas!

 

Pierwsze lody przełamywaliśmy z Mel B. tą ze Spice Girls! I o dziwo, wcale nie było tak łatwo, jak by się mogło wydawać. Mel B. wydała program treningowy„Totally fit” – dwie płyty w jednym zestawie. Na pierwszej z nich jest rozgrzewka, cardio, ramiona, nogi, pośladki, brzuch, cool down. A na drugiej ćwiczenia na całe ciało i specjalne ćwiczenia na brzuch z rozgrzewką i cool down. Początkowo mordowaliśmy pierwszą płytę przez kilka miesięcy. Ćwiczenia w całości zajmowały około 1,5 godziny i naprawdę dawały w kość. Od czasu do czasu wplataliśmy ćwiczenia z drugiej płyty ale brzuszki w wykonaniu Mel B. nie przypadły nam za bardzo do gustu. To co najbardziej spodobało się nam w ćwiczeniach Mel B. to to, że płyta daje możliwość wyboru, które partie ciała chcemy ćwiczyć (np. z powodu braku czasu). Szczerze polecam tę płytę tym, którzy chcą zacząć ćwiczyć w domu. I co fajne, Mel B. zachęca do używania butelek z wodą lub puszek z zupą jako ciężarków! Tak więc trudno znaleźć wymówkę 🙂

Dzięki tym ćwiczeniom genialnie przygotowaliśmy się do wyprawy na Kilimandżaro, na które wręcz wbiegliśmy 😀 Recenzja tutaj!

 

Po około 1,5 roku ćwiczeń z Mel B. postanowiliśmy podnieść sobie poprzeczkę i zaprzyjaźniliśmy się z Jillian Michaels, która jest znanym w USA trenerem osobistym. Ja osobiście wypatrzyłam ją podczas oglądania programu „The biggest loosers”, w którym odchudzała ludzi z potężną nadwagą. Historia Jillian jest równie ciekawa, tak jak i jej ćwiczenia, gdyż w okresie nastoletnim Jillian miała nadwagę i raczej nie prowadziła zdrowego stylu życia. Ale jak widać wszystko jest możliwe. Dzięki ćwiczeniom, przejściu na zdrową dietę i przede wszystkim samozaparciu stała się super laską. Jillian wydała mnóstwo płyt z ćwiczeniami przeróżnego typu, tak więc na pewno każdy znajdzie tam coś dla siebie. My zaczęliśmy od „Banish Fat Boost Metabolism” 45 minut mocnych ćwiczeń cardio, które spalają tłuszcz przez dobrych kilka godzin po ukończeniu ćwiczeń. Dzięki temu zestawowi ćwiczeń wydolność krążeniowo-oddechowa na pewno się poprawi oraz wzmocnią mięśnie całego ciała. Często ciężko było wytrwać do końca bo to jest prawdziwy killer!

Od około roku wałkujemy „No More Trouble Zones”. Ćwiczenia całego ciała z obciążeniem, więc dobrze jest się wcześniej zaopatrzyć w ciężarki (na początku szczerze polecam 1kg, naprawdę wystarczy!). Podczas 50 minut ćwiczeń każda partia mięśni dostaje nieźle po… tyłku 🙂 Z reguły na drugi dzień wszystko boli, więc warto odpocząć lub zrobić lżejszy trening.

Z repertuaru Jillian od czasu do czasu przerabiamy „Cardio kickbox” i pomimo że to tylko 30 minut pot się leje. Warto spróbować, naprawdę jest to dobra zabawa!