Mocne wyzwanie – Welsh 3000

Przedstawiam Wam opis próby przejścia jednego z najbardziej interesujących challengy w Wielkiej Brytanii – Welsh 3000. 48 kilometrów, 15 szczytów powyżej 3000 stóp (914 m npm) w 24 godziny. Do pokonania są góry o łagodnych ale bardzo długich stokach oraz te, które...

u podnóży Czerwonych Igieł

Skoro już udało się nam przyjechać do Chamonix, i nawet jeśli okazało się, że jest więcej dni pracujących niż zakładaliśmy, to nie mogliśmy sobie pozwolić na siedzenie i patrzenie na szczyty. Postanowiliśmy urządzić sobie przechadzkę (hahhaa jedyne 21km) jednym z...

Scafell Pike z Kamilem i Basią

Naszą ósmą rocznicę ślubu postanowiliśmy uczcić jak zwykle inaczej niż wszyscy myśleli. 4go września, czyli dokładnie w naszą rocznicę ślubu pojechaliśmy do Lake District aby następnego dnia wejść na szczyt Scafell Pike razem z Kamilem i Basią. Noc spędziliśmy w...

Ślęża po latach

Jesteśmy w Polsce we Wrocławiu i w końcu jest okazja aby pokazać Marcinowi moją ulubioną, najbliższą Wrocławiowi (tak to się pisze??) górę Ślężę (górę czarownic, z której czerpałam siłę i chęci do życia i wszystkich tam targałam ze sobą). Pojechaliśmy autobusem z...

Podkowa Fairfield

To jest dzień kiedy wraz z Richardem i Anetą powinniśmy biec Ultimate Trail Run 58 kilometrów. Ale wiadomo, że życie jest lubi zaskakiwać i czasem trzeba odpuścić, żeby następnym razem przywalić z jeszcze większą siłą. I my właśnie tak zrobiliśmy, głównie ze względu...

3 dni na Mont Blanc

Po kilkudniowej wyrypce na Gran Paradiso mamy zasłużony dzień restowy. Śpimy do oporu i dopiero około południa opuszczamy Włochy. Nasze pole namiotowe znajduje się w Les Houches, a jego właścicielka, starsza pani, mówi tylko po francusku (!!!). Na szczęście spotykamy...

Italiańska aklimatyzacja

Rozpoczyna się nasza kolejna wyprawa zbliżająca nas do spełnienia jednego z naszych marzeń – Korony Ziemi. Tym razem jedziemy samochodem, więc nie mamy limitu kilogramowego, co skutkuje ilością zabranych rzeczy (bo nigdy nie wiadomo). Zgodnie z planem (chyba pierwszy...

Pole, pole czyli jak to było z tym Kilimandżaro

Nasza podróż zaczyna się dość wcześnie rano, gdyż już o 4:00 pod nasz dom podjeżdża taksówka. Potem jest autobus na lotnisko, a stamtąd samolot do Paryża. Nasz lot jest opóźniony o 45 minut, bo pan pilot przegapił swoją kolejkę do startowania! Jak to w ogóle jest...

Mt Meru na rozgrzewkę

Po upewnieniu się, że nasze bagaże jednak nie przyleciały z Paryża, Amsterdamu czy Bóg-wie-skąd udajemy się do okolicznej wypożyczalni sprzętu i zaopatrujemy się, poza butami, praktycznie we wszystko... Więcej informacji na stronie projektu Seven Summit – Korona...

Koleżanka Anka

Nasze przygody zaczynają się już na lotnisku w Londynie, kiedy to prawie spóźniamy się na samolot do Madrytu. Dzięki nam, lub przez nas, lot zostaje opóźniony o około dwadzieścia minut, co nie jest zbyt entuzjastycznie odebrane przez pozostałą część pasażerów. W...

Wejście na Elbrus

Elbrus (5642 mnpm) jest najwyższym szczytem Kaukazu Wielkiego w południowej Rosji oraz najwyższym szczytem Europy, więc bezsprzecznie zalicza się go do korony ziemi. Owa góra to wygasły wulkan, którego ostania erupcja miała miejsce w XVI w. ale rosyjscy sejsmolodzy...

Pin It on Pinterest

Share This