Po wiele latach odżyła w nas uśpiona miłość do wspinaczki skałkowej i od słowa do słowa padła dziś decyzja: idziema na ścianę! I poszliśmy. Brookes Univeristy ma bardzo fajną ścianę, wewnętrzną, zewnętrzną, bulderingową, komin i ścianki z już zamocowanymi linami.

I nawet było mało osób.

I było bosko! Pewnie palce będę nas jutro boleć, a jak na razie to dusza śpiewa 😀